Sąsiedzi śmiali się ze mnie, kiedy wprowadziłem się do tego starego mieszkania, dopóki nie zafundowałem mu najbardziej oszałamiającego remontu w historii! 😉💪 Teraz każdy marzy o tym, żeby tu mieszkać! Zmieniłam nędzne miejsce w luksusowy apartament i jestem z siebie dumna! 😇👏Zobacz zdjęcia przed i po w tym artykule! 👇

Kiedy podjęłam decyzję o przeprowadzce do starego mieszkania, które ostatni raz było remontowane w 2000 roku, wszyscy byli sceptyczni, a niektórzy nawet się ze mnie śmiali. Zastanawiali się, dlaczego mój wybór padł na tak brzydkie mieszkanie, dopóki nie pokazałem go po radykalnym remoncie.

Ponieważ było dość przestronne (76 metrów kwadratowych), wymagało dużo pracy, potu i pieniędzy, ale chciałem stworzyć sobie piękne życie w mieszkaniu, w którym czułbym się w pełni komfortowo. Poprzedni mieszkańcy przeprojektowali przestrzeń wiele lat temu i zdecydowanie mi się to nie podobało.


Podjęto decyzję o przywróceniu układu, który przewidział deweloper, z kilkoma innowacyjnymi i pożądanymi zmianami, z których jedną było usunięcie kuchni z korytarza, gdzie ściany są teraz pomalowane zmywalną jasną farbą, co jest dość praktyczne.
Tutaj można zobaczyć wnękę po lewej stronie od wejścia. W przedpokoju pojawiła się również wisząca konsola z lustrem. Jeśli chodzi o kuchnię, jej przestrzeń została połączona z salonem. Pod ścianą znajduje się liniowa zabudowa kuchenna z białymi fasadami.


Stał tu również okrągły stół jadalny. W salonie znajduje się duża szara sofa, a naprzeciwko niej telewizor. Bliżej okna stoi otwarty regał, na którym znajduje się moja miniaturowa biblioteczka.

W sypialni znajduje się wygodne podwójne łóżko z miękkim zagłówkiem. Umieściłem tu również stoliki nocne i wbudowane systemy przechowywania. Było też wystarczająco dużo miejsca na garderobę. Drugi pokój postanowiłam przeznaczyć na biuro. W razie potrzeby można go wykorzystać jako pokój gościnny.

Szafa posiada lustrzane fasady, które optycznie powiększają przestrzeń. Przy oknie zorganizowałam miejsce do pracy. W pokoju znajduje się również rozkładana sofa, która jest umieszczona pod ścianą. Przechodząc do łazienki, ściany zdobią błyszczące niebiesko-szare płytki i zmywalna farba w tym samym kolorze. Zamiast zwykłej wanny wybrałem prysznic i nie żałuję.

