|

Po 35 latach wspólnego życia mój mąż postanowił mnie opuścić. Co powinnam zrobić? Mam 63 lata

Po 35 latach razem mój mąż postanowił mnie zostawić 🤯💔 Co powinnam zrobić? 🤷‍♀️ Mam już 63 lata. Opowiadam swoją historię w artykule👇👇

Dzieci postanowiły spędzić święta noworoczne z przyjaciółmi i wyjechały. Mój mąż powiedział, że musi iść na grób rodziców. Uwierzyłam mu i pojechał.

Tydzień później nie wrócił do domu. Ósmego dnia wrócił do domu i powiedział, że chce rozwodu. Stwierdził, że w miejscu, do którego jedzie, jest mężczyzna, który go wyleczy. Okazało się, że kobieta, którą kochał 40 lat temu, niedawno znalazła go za pośrednictwem mediów społecznościowych. Mieszka w tym samym mieście, z którego pochodzi mój mąż i jego siostra. Postanowił więc do niej pojechać, mówiąc mi, że chce odwiedzić siostrę i grób rodziców.

Był u niej przez kilka dni, prawdopodobnie narzekając na życie ze mną. Obiecała mu, że podzieli się z nim swoim trojaczkiem, da mu swój samochód i wyleczy go ze wszystkiego! W zamian chciała tylko kawałek papieru, żeby się z nami rozwieść. Sam mi to wszystko powiedział i jeszcze przez kilka godzin opowiadał mi o chińskiej medycynie ludowej, która może wyleczyć wszystkie choroby i wszystkie sekrety tej medycyny posiada jego była nowa miłość.

Oczywiście nie chciałam tak łatwo dać mu rozwodu. Tym bardziej, że on po prostu bezczelnie chciał go dostać, nie myśląc o moich uczuciach. Okazał się jednak bardziej wredny – sam złożył w sądzie pozew o rozwód i podział majątku. Wkrótce zostałam wezwana na przesłuchanie.

Nie spodziewałam się, że okaże się takim draniem. Mąż napisał w oświadczeniu, że już 15 lat nie mamy żadnych relacji małżeńskich, a ostatnie 5 lat mamy nawet osobne gospodarstwo domowe. Odpisałam, że nie zgadzam się z tym wszystkim.

Mam kota, który drapie mnie w serce.

OCZYWIŚCIE ROZUMIEM, ŻE MAŁŻONEK NA STAROŚĆ ZAPRAGNĄŁ PRZYGODY. ALE KIM JEST TA 67-LETNIA „WRÓŻKA”, KTÓRA POSTANOWIŁA ZABRAĆ CUDZEGO MĘŻA Z RODZINY? MOŻE DOSYPAŁA CZEGOŚ DO HERBATY MOJEGO MĘŻA. NIE PRZESZKADZA JEJ NAWET TO, ŻE PIJE 100 GRAMÓW DZIENNIE, BO MUSI POKAZAĆ, ŻE JEST PO JEGO STRONIE. TO JA JESTEM TA ZŁA, BESZTAM GO, ZABRANIAM MU TYLE PIĆ Z JEDNĄ NERKĄ.

Kilka razy prosiłam, żeby się opamiętał, ale nic nie pomaga.

Co ja mam zrobić? Mieszkamy w jednym miejscu już 35 lat, a on jest jakby integralną częścią mnie.

Nie wiem, co robić, pozwolić mu odejść czy jakoś wpłynąć na niego przez dzieci….

Sunlitee