W ostatnich miesiącach Alex coraz częściej dochodził do wniosku, że popełnił błąd, żeniąc się z Victorią.
Kiedyś naprawdę ją kochał, jednak z biegiem lat uczucia zaczęły wygasać. Ich miejsce zajęła inna kobieta, dla której był gotów porzucić dotychczasowe życie i zacząć wszystko od nowa.
Nie chciał jednak przechodzić przez rozwód, dzielić majątku ani tracić pieniędzy. Wydawało mu się, że istnieje znacznie prostszy sposób na rozwiązanie problemu.
Ten plan nie narodził się od razu.
Przez wiele tygodni analizował każdy szczegół, aż w końcu podjął decyzję.

Pewnego wieczoru zaproponował żonie wyjazd za miasto, aby trochę odpocząć. Victoria nie podejrzewała niczego złego i bez wahania się zgodziła.
Podczas podróży Alex potajemnie dodał do jej napoju środek nasenny. Niedługo później kobieta zasnęła.
Alex zatrzymał samochód, wysiadł i przez chwilę wsłuchiwał się w panującą wokół ciszę.
Następnie otworzył drzwi auta, wziął żonę na ręce i ruszył w głąb lasu.
Chciał zostawić ją jak najdalej od drogi.
W miejscu, z którego nie byłaby w stanie łatwo odnaleźć drogi powrotnej.
Szukał odpowiedniego miejsca przez długi czas, aż w końcu zauważył potężne stare drzewo o grubym pniu.
— Tutaj nikt cię nie znajdzie — wyszeptał.
Miał właśnie położyć kobietę na śniegu i odejść, kiedy nagle usłyszał szelest.
Kilka metrów przed nim stał wilk.
Ogromny szary wilk wpatrywał się w niego nieruchomo.
Alex zamarł.
Jego serce zaczęło bić tak gwałtownie, że słyszał pulsowanie krwi we własnych uszach. Wilk zrobił krok naprzód.
Potem kolejny.
Mężczyzna zaczął powoli się cofać, nadal trzymając Victorię w ramionach.
Nagle zwierzę ruszyło w jego stronę.
Wilk rzucił się w jego kierunku.
Przerażony Alex krzyknął, wypuścił żonę prosto na śnieg i rzucił się do ucieczki między drzewa.
Biegł przed siebie bez oglądania się za siebie, potykając się i przewracając, przekonany, że drapieżnik podąża jego śladem.
Dopiero po kilku minutach odważył się spojrzeć za siebie.
Jednak nikogo tam nie było.

Wilk wcale go nie ścigał.
Przez kilka minut uważnie obserwowało jej twarz, a następnie zaczęło delikatnie lizać jej dłonie i policzki.
Po pewnym czasie Victoria poruszyła się.
Powoli otworzyła oczy.
Przez pierwsze chwile nie rozumiała, gdzie się znajduje.
Przed nią siedział ogromny wilk.
Przerażona gwałtownie się podniosła, ale zwierzę nie wykazywało żadnej agresji.
Patrzyło na nią spokojnie i nawet nie próbowało się zbliżyć.
Zrozumiała, że znajduje się sama pośrodku lasu.
Na szczęście nie było całkowicie ciemno. Blask księżyca oświetlał zaśnieżoną ścieżkę wijącą się pomiędzy drzewami.
Kobieta zauważyła liczne ślady pozostawione na śniegu.
Wśród nich były również odciski butów Alexa.
Zdając sobie sprawę, że nie może zostać w tym miejscu, zaczęła podążać za śladami.
Przez pewien czas wilk szedł obok niej, zachowując jednak bezpieczny dystans.
W końcu zatrzymał się i zniknął pomiędzy drzewami.
Później opowiedziała policji wszystko, co wydarzyło się tamtej nocy.
Alex został zatrzymany już następnego dnia.
Do samego procesu próbował przekonywać wszystkich, że winę za wszystko ponosi wilk.
Nikt jednak nie dał temu wiary.
Bo to właśnie ten wilk uniemożliwił mu dokończenie planu i w rzeczywistości uratował życie kobiety, którą jej własny mąż chciał pozostawić na pewną śmierć w środku zimowego lasu.
