Dominika Tajner ma za sobą rok, który zmienił ją od stóp do głów. 2025 zapisał się u niej jako czas intensywnej pracy nad sobą, zarówno jeśli chodzi o wygląd, jak i styl życia. Była żona Michała Wiśniewskiego nie tylko odważniej sięgnęła po zabiegi medycyny estetycznej, ale przede wszystkim przeszła spektakularną metamorfozę sylwetki.
Efekt? Ponad 40 kilogramów mniej i ciało, które dziś wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu. Tajner nie ukrywa, że sport stał się jej codziennością. Jej media społecznościowe wypełniły się treningowymi kadrami, zdjęciami z siłowni i relacjami z kolejnych etapów pracy nad formą.

Celebrytka trenuje regularnie pod okiem profesjonalisty. Jej trenerem jest Dominik Olszewski, u boku którego zapozowała na najnowszym zdjęciu opublikowanym na Instagramie. Fotografia jasno pokazuje, że nie chodzi już tylko o odchudzanie, ale o budowanie masy mięśniowej i siły. Sylwetka Tajner jest wysportowana, wyraźnie umięśniona i daleka od przypadkowej metamorfozy.

Wraz z widocznymi efektami pojawiły się też plotki. W sieci zaczęto sugerować, że tak duża utrata wagi może mieć związek z popularnym lekiem stosowanym przy cukrzycy, który bywa wykorzystywany jako skrót w odchudzaniu. Dominika Tajner zdecydowanie zaprzeczyła tym doniesieniom. W odpowiedzi nie wdawała się w długie wyjaśnienia, tylko pokazała ciało, nad którym intensywnie pracuje na treningach.

Nowy rok zaczyna dokładnie tam, gdzie skończyła poprzedni — na sali treningowej, z determinacją i energią. Wszystko wskazuje na to, że to jeszcze nie koniec tej przemiany.
