|

Podczas wykopalisk na tym terenie natknęli się na starożytną studnię, w której znaleźli coś więcej niż tylko kamień

Kiedy Callahanowie kupili stary dom na przedmieściach Portland, nie planowali niczego nadzwyczajnego. Dom stał na działce, która według sąsiadów, na przełomie XIX i XX wieku była niegdyś zajmowana przez rolników. Tej wiosny John Callahans postanowił odnowić podwórko: wykopać dół pod taras, posadzić drzewa i zainstalować drenaż.

Wszystko szło gładko, aż koparka natrafiła na solidny pierścień kamieni. Operator myślał, że to fundamenty starej stodoły, ale im więcej ziemi usuwali, tym wyraźniejszy się stawał: pod kamieniami opadał idealnie okrągły szyb. Studnia. Stara, ale bardzo zadbana, z ręcznie murowanymi ścianami.

John zadzwonił do inżyniera ds. bezpieczeństwa, na wypadek gdyby to był stary szyb. Specjalista zbadał studnię i stwierdził, że została zbudowana ponad sto lat temu: ówczesna technologia, specjalny mur, zaprawa wapienna. Pod spodem panowała ciemność. Postanowili zapalić światło na kablu.

Na głębokości około sześciu metrów latarka dotknęła czegoś twardego. Początkowo wyglądało to jak zwykły głaz, ale światło odbiło się od gładkiej powierzchni, jakby była z metalu. Pod spodem nie było wody, ale dno pokryte było wilgotną gliną, gęstą i lepką.

Kilka dni później wrócili ze sprzętem. John nalegał, żeby zejść sam – studnia była dość głęboka. Przyjaciele i lokalny historyk asekurowali go. Na dole zobaczył obiekt – masywny kamienny krąg z metalowymi wstawkami na krawędziach. Środek był idealnie wycięty, a w środku znajdował się żelazny cylinder, coś w rodzaju pokrywy.

Kiedy ostrożnie usunęli warstwę gliny, stało się jasne: to nie był zwykły kamień – to była pokrywa zakrywająca małą komorę. Metal był pokryty rdzą, ale w środku widoczne były linie, przypominające starożytne narzędzia lub maszyny.

Po długich konsultacjach odkryto, że była to część starej pompy – urządzenia używanego przez rolników pod koniec XIX wieku do pompowania wody z głębin. Dziwne było jednak coś jeszcze: takie pompy zazwyczaj znajdowały się na zewnątrz, a nie pod ziemią, i nigdy nie były przykryte kamieniem.

Historycy spekulują, że być może kiedyś stała tu studnia, później przekształcona w rodzaj magazynu. Jednak w okolicy nie zachowały się żadne wzmianki o takich budowlach.

CALLAHANOWIE POSTANOWILI POZOSTAWIĆ ZNALEZISKO BEZ DALSZYCH BADAŃ. STUDNIĘ ZAMKNIĘTO I PRZYKRYTO SZKLANĄ POKRYWĄ. TERAZ DZIEDZINIEC STANOWI NIEZWYKŁY POMNIK PRZESZŁOŚCI: POD SZKŁEM WIDOCZNY JEST STARY KAMIEŃ Z METALOWYMI ELEMENTAMI, WCIĄŻ NOSZĄCY ŚLADY LUDZKICH RĄK, KTÓRE MIESZKAŁY TU PONAD WIEK TEMU.

Czasami, gdy wieczorem zapala się światło, blask metalu na dnie studni odbija się w szkle – przypominając, że pod każdym domem może kryć się cała historia; wystarczy tylko trochę głębiej kopać.

Sunlitee