Kylie Jenner i Timothée Chalamet niespodziewanie pojawili się razem na premierze w Los Angeles, całkowicie miażdżąc plotki o rozstaniu. Para szła ramię w ramię, emanując absolutną pewnością siebie. Fani dosłownie zamarli, widząc ich w tym samym kadrze.
Wybrali premierę filmu „Marty Magnificent”, w którym Timothée gra utalentowanego pingponga. Jego ekranowa ukochana, Gwyneth Paltrow, dodała filmowi nutki intrygi. Widzowie twierdzili, że niektóre sceny były dość drastyczne. Film był już nominowany do Złotego Globu.

Na tę okazję Kylie i Timothée postanowili założyć identyczne kreacje od Chrome Hearts. Ich jaskrawopomarańczowy zestaw natychmiast przykuł uwagę publiczności. Kylie wybrała dopasowaną sukienkę z głębokim dekoltem, odsłaniającą plecy i podkreślającą figurę.
Timothée postawił na skórzany garnitur, do którego dorzucił torbę na pingponga. Na czerwonym dywanie zachowywali się jak prawdziwi kochankowie: śmiali się, obejmowali i nie chowali przed błyskami fleszy. Naoczni świadkowie twierdzą, że między nimi była widoczna chemia.
W mediach społecznościowych natychmiast wybuchły gorące dyskusje na temat ich wyglądu. Komentatorzy wyrażali sprzeczne emocje, od zachwytu po ironię. „Są razem, kropka!”. „Czemu noszą pomarańczowe ubrania, jak klauni na scenie?”. „Niech będą szczęśliwi, wyglądają świetnie” – pisali fani.

Pomimo że ich romans rozpoczął się w 2023 roku, Kylie i Timothée rzadko widuje się razem. Wolą trzymać swoje życie prywatne z dala od rozgłosu. Informatorzy niedawno twierdzili, że Timothée zainicjował ich rozstanie – ale po premierze te twierdzenia wydają się szczególnie wątpliwe.
