Ozzy Osbourne obchodziłby swoje 77. urodziny 3 grudnia, ale jego rodzina pogrążyła się w żałobie. Legenda rocka zmarła 22 lipca z powodu niewydolności serca, pozostawiając po sobie nie tylko muzykę, ale także ogromną pustkę w sercach bliskich. Sharon Osbourne opublikowała archiwalne zdjęcia swojego ukochanego męża i napisała: „Świętuję Twoje urodziny, mój drogi. Nie puszczę Twojej ręki, dopóki Cię znowu nie zobaczę”.

Fani również uczcili pamięć artysty: na moście Black Sabbath pojawiły się kwiaty, a kartka od jego dzieci ozdobiła go serdecznymi słowami: „Kochamy Cię, Tato!”. Teledysk do „See You on the Other Side” stał się prawdziwym okrzykiem dla pokoleń.

Kelly Osbourne zwróciła się również do swojego ojca, publikując zdjęcie siebie jako małej dziewczynki, z Ozzym trzymającym ją w ramionach. „Tęsknię za Tobą każdego dnia. Wszystkiego najlepszego, Tato” – wyznała szczerze. Te proste słowa rezonowały z każdym fanem.
Tylko Jack Osbourne nie mógł dołączyć do rodziny – obecnie przebywa w Australii, gdzie kręci film „Jestem gwiazdą”. Źródła podają jednak, że głęboko przeżywa stratę ojca, mimo że zmuszony jest pozostać z nią w separacji.

Ostatnie lata były dla Ozzy’ego ciężką walką: choroba Parkinsona, ciągły ból i wózek inwalidzki po upadku w 2019 roku. Nowy film dokumentalny, nakręcony w ciągu ostatnich trzech lat, po raz pierwszy ujawnia, jak bardzo te trudności odbiły się na jego rodzinie. Sharon przyznaje, że najtrudniej było patrzeć, jak mężczyzna, którego kochała przez całe życie, znika. Niedawny film, na którym Ozzy przeklina, rozplątując lampki choinkowe, był bolesnym przypomnieniem: ich świąteczne tradycje już nigdy nie będą takie same.
