Adam Konkol postanowił na chwilę odciąć się od codziennych spraw i razem z rodziną poleciał w jedno z najbardziej ekskluzywnych miejsc na świecie. Muzyk wybrał Malediwy, gdzie spędził nie tylko święta Bożego Narodzenia, ale także swoje 50. urodziny. Z egzotycznego wyjazdu do sieci trafiło wiele zdjęć, a największą uwagę internautów przyciągnęła dorastająca córka artysty.
Adam Konkol razem z żoną i córką dzielili się w mediach społecznościowych kadrami z rajskiego wypoczynku. Na fotografiach widać błękitną wodę, białe plaże i pełen relaks, na który rodzina czekała od dawna. Malediwy stały się dla nich miejscem wyjątkowym, bo to właśnie tam celebrowali zarówno święta, jak i okrągły jubileusz muzyka.

Konkol nie ukrywał emocji związanych z podróżą. W jednym z wpisów opisał długą i męczącą drogę, która obejmowała 27 godzin w trasie, trzy samoloty i rejs jachtem. Jak przyznał, na wyspę dotarli w nocy, wyczerpani i bez sił. Wszystko zmieniło się jednak następnego poranka, gdy zobaczyli widoki, które wynagrodziły każdy trud. Podkreślił też, że spełnianie marzeń żony i córki jest dla niego najważniejsze, a ich uśmiech ma dla niego największą wartość.

Wyjazd stał się także okazją do refleksji dla jego żony, Angeliny Konkol. W swoich relacjach przyznała, że te wakacje były jej bardzo potrzebne i pozwoliły wejść na inny etap życia oraz spojrzeć na wiele spraw z nowej perspektywy. Zwróciła uwagę, że większa świadomość nie zawsze idzie w parze z poczuciem szczęścia, co wywołało sporo reakcji wśród obserwatorów.

Swoimi zdjęciami z rodzinnego wypoczynku podzieliła się również nastoletnia Nadia. Dzięki temu internauci mogli zobaczyć, jak dziś wygląda córka Konkolów, która coraz śmielej pojawia się w mediach społecznościowych i szybko przyciąga uwagę fanów rodziny.

W ostatnim czasie Adam Konkol wrócił także wspomnieniami do kwestii finansowych. W rozmowie z Marcinem Wolniakiem w podcaście Galaktyka Plotek otwarcie powiedział o swoich rocznych zarobkach z ZAiKS. Przyznał, że to około trzystu tysięcy złotych, co – jak zaznaczył – nie są miliony, jak często wyobrażają to sobie ludzie. Wyjaśnił też, że jego dochody to efekt pracy nad ponad 300 piosenkami, a nie wyłącznie jednego wielkiego hitu.
Egzotyczny wyjazd Konkolów pokazał ich w bardzo prywatnym, rodzinnym wydaniu i dał fanom okazję, by zajrzeć za kulisy życia muzyka z dala od sceny.
