Katarzyna Zillmann i Janja Lesar po zakończeniu „Tańca z Gwiazdami” wyraźnie nie straciły ze sobą kontaktu. Relacja, która zawiązała się podczas intensywnych treningów do programu, przeniosła się także poza parkiet. Tym razem wioślarka i tancerka postawiły na aktywność, która nie ma nic wspólnego ani z walcem, ani z sambą.
Udział Katarzyny Zillmann w tanecznym show wywołał spore emocje, a jeszcze więcej zaczęło się dziać po finale. Zdjęcia z afterparty, na których ona i Janja Lesar nie ukrywały bliskości, szybko obiegły internet. Niedługo później wyszło na jaw, że Zillmann rozstała się ze swoją partnerką Julią Walczak. Również Janja Lesar zakończyła wieloletni związek z Krzysztofem Hulbojem.
Посмотреть эту публикацию в Instagram
Znajomość obu kobiet wyraźnie się pogłębiła. Po programie regularnie pokazują się razem w mediach społecznościowych, publikują wspólne nagrania, a nawet pojawiły się razem w telewizji śniadaniowej. Widać też, że Katarzyna nie zamierzała całkowicie żegnać się z ruchem i tańcem. Pod okiem Janji wróciła na salę treningową, czym obie chętnie pochwaliły się w sieci.
Посмотреть эту публикацию в Instagram
We wtorek duet postawił na kolejne wyzwanie. Zillmann i Lesar wybrały się na trening pole dance. Ćwiczyły pod okiem instruktorki, a całe zajęcia dokumentowały telefonem. Na nagraniach widać próby wejść na rurę, skupienie, śmiech i wzajemne dopingowanie się zza kamery.

Pod jednym z filmików Janja zostawiła zaczepny komentarz, odnosząc się do popisu Katarzyny. „I teraz co z tym zrobić?” — napisała, jasno dając do zrozumienia, że atmosfera na sali była luźna i pełna energii.

Pod nagraniami natychmiast zaroiło się od reakcji. Fani nie szczędzili komplementów, pisząc o ogniu, mocy i świetnej formie obu kobiet. Widać, że ten duet wciąż budzi ogromne zainteresowanie — niezależnie od tego, czy chodzi o taniec na parkiecie, czy o akrobacje na rurze.
