|

Nie show-biznes, nie Instagram. Karolina Gilon zdradziła, czym naprawdę zajmuje się jej partner

Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński poznali się w okolicznościach, które dla wielu par kończą się jedynie wspólnym zdjęciem na pamiątkę. Ich historia zaczęła się na planie programu Love Island. Wyspa miłości, ale po zakończeniu emisji Mateusz nie poszedł w medialnym kierunku. Wrócił do swojego świata i swojej pracy.

Prezenterka od kilku miesięcy żyje w zupełnie innym rytmie. Skupia się na wychowaniu syna Franka, który ma dziś 10 miesięcy, i regularnie pokazuje w mediach społecznościowych fragmenty codzienności młodej mamy. Oprócz uroczych kadrów i relacji z podróży, coraz częściej mówi też otwarcie o sprawach prywatnych, w tym o tym, że razem z partnerem korzystają z terapii par.

Tym razem Karolina zdecydowała się odpowiedzieć na jedno z najbardziej bezpośrednich pytań, jakie pojawiło się na jej Instagramie. Jedna z osób zapytała wprost, czym zajmuje się Mateusz. Odpowiedź zaczęła z humorem, ale szybko przeszła do konkretów.

Najpierw rzuciła półżartem, że jej partner handluje ziemniakami. Po chwili dodała jednak, że w rzeczywistości chodzi o znacznie większy biznes. Mateusz zajmuje się dystrybucją warzyw, głównie brokułów i kalafiorów, i to w naprawdę dużych ilościach. Jego firma wysyła je na rynki zagraniczne, transportując towar ciężarówkami.

Jak przyznała Gilon, w sezonie pracy jest tyle, że trudno mówić o spokojnych tygodniach. To czas intensywnej logistyki i ciągłego ruchu. Zapytana żartobliwie, czy dzięki temu w ich domu królują warzywa, odpowiedziała z dystansem, że raczej nie — bo, jak sama stwierdziła, szewc bez butów chodzi.

W tej samej serii odpowiedzi Karolina wspominała też o innych tematach. Zdradziła między innymi kulisy przegranego castingu do roli prowadzącej program Mam Talent oraz opowiadała o tym, jakie zabawki najbardziej interesują jej syna.

Jej szczerość została bardzo dobrze odebrana przez obserwatorów. Wielu z nich przyznało, że zupełnie nie spodziewali się takiej branży po partnerze znanej prezenterki. Tym razem to nie czerwone dywany, a tiry pełne warzyw okazały się największym zaskoczeniem.

Sunlitee