Choć Doda od lat funkcjonuje w blasku fleszy, nie wszystko z jej życia uczuciowego było dotąd oczywiste. Teraz to się zmienia. Już wkrótce widzowie zobaczą dokument, który odkrywa także najmniej znany rozdział jej młodości. W centrum uwagi pojawia się Damian — pierwszy chłopak artystki, o którym przez lata mówiło się najmniej.
Miniony rok był dla Dody prawdziwym maratonem. Koncerty, gale, medialna obecność i trasa, która szczególnie mocno zapisała się występem w Łodzi. Do tego praca nad dokumentem dla Prime Video, w którym piosenkarka zdecydowała się na bezprecedensową szczerość. Publicznie opowiedziała o walce z nowotworem skóry i zaapelowała o regularne badania, wywołując szeroką reakcję i realną dyskusję o profilaktyce.

Rok zakończyła z rozmachem podczas „Sylwestra z Dwójką” w Katowicach. Jako największa gwiazda wieczoru przyciągnęła przed ekrany rekordową widownię, zostawiając konkurencję daleko w tyle. Początek 2026 roku przyniósł jednak zmianę tonu — Doda skupiła się na działaniach charytatywnych, szczególnie na pomocy bezdomnym zwierzętom.

Najwięcej emocji wzbudza jednak zapowiadany dokument, który zadebiutuje 20 lutego na Prime Video. Produkcja nie owija w bawełnę. Pokazuje kulisy współpracy z Dodą, napięcia w zespole i historie, które przez lata krążyły tylko w kuluarach. Wypowiadają się osoby z jej najbliższego otoczenia, często w bardzo bezpośredni sposób.
Jednym z najmocniejszych fragmentów są wspomnienia Mai Sablewskiej. Była menedżerka bez filtrów mówi o niestabilnej relacji zawodowej i emocjonalnym rollercoasterze, jaki towarzyszył ich współpracy.

„Zwalniała mnie z pracy przynajmniej raz na miesiąc. Show-biznes nie jest fajną rzeczą” — słyszymy w filmie.
Swoją perspektywę przedstawia także Justyna Steczkowska. W jej relacji Doda jawi się jako osoba bezkompromisowa, wymagająca absolutnego podporządkowania i traktowania jej jak niekwestionowanej królowej.
„Robiła wszystko, żebym się jej pokłoniła jako królowej, którą się czuła. Doda nie ma ograniczeń” — pada wprost.
Twórcy dokumentu postanowili również wrócić do początków jej życia uczuciowego. Choć zabraknie najbardziej medialnych byłych partnerów, przed kamerą pojawia się Damian Pikus — pierwsza miłość Doroty Rabczewskiej, jeszcze sprzed relacji z Radosławem Majdanem. Dziś Pikus jest projektantem wnętrz, a widzowie mogą kojarzyć go z programu „Bar”, gdzie jego wizyty u młodej Dody budziły spore emocje.

Platforma opublikowała już zdjęcie z planu, na którym artystka pozuje u boku dawnego ukochanego. W zapowiedzi serialu Doda bez ogródek mówi o schemacie, który powtarzał się w jej relacjach z mężczyznami.
„Mężczyźni zakochiwali się w Dodzie, potem się bali Dody i z tego samego powodu zaczęli mnie nienawidzić. Bo byłam dla nich Dodą” — wyznaje.

