Emma Heming zaszokowała wyznaniem: jest już mentalnie przygotowana na to, co nieuniknione. Czołowo-skroniowa demencja Bruce’a Willisa postępuje, a rodzina żyje w warunkach, jakich każdy boi się nawet sobie wyobrazić.
W wywiadzie Emma przyznała, że myśl o śmierci męża przestała być abstrakcją — jest zmuszona budować realny plan na ten dzień, kiedy przyjdzie się pożegnać.

«My, jako społeczeństwo, unikamy rozmów o śmierci. Ale kiedy stajesz wobec takiej diagnozy, NIE możesz tego ignorować» — mówi Heming.
Według niej rodzina musi z wyprzedzeniem przemyśleć, jak przeżyć to, co nieuniknione — zarówno emocjonalnie, jak i organizacyjnie. Emma nie ukrywa: przygotowała już wiele rzeczy. Uczy się akceptować rzeczywistość, dba o swoje zdrowie, trzyma się dla dwóch córek i stara się nie przenosić na nie dorosłego bólu.
«Potrzebuję wewnętrznego oparcia — a ono się nie pojawi, jeśli utknę w rozpaczy.»

Przy Bruce’ie jest jego żona, dzieci i cała rodzina, robiąc wszystko, by jego życie pozostało spokojne i wypełnione miłością, mimo diagnozy. Ale Heming szczerze przyznaje: żyją w trybie oczekiwania — nie wiadomo, ile czasu im jeszcze zostało.
