Irina Shayk ponownie udowodniła, dlaczego nazywana jest jedną z najodważniejszych i najbardziej wpływowych modelek swojego pokolenia. W nowym numerze Vogue France pojawiła się nie sama, lecz w duecie z duńską supermodelką Moną Tougaard — i ten duet stał się tematem dnia we wszystkich mediach społecznościowych.
Sesja zdjęciowa okazała się maksymalnie zmysłowa: dziewczyny siedzą na skórzanej kanapie, przytulone do siebie tak, jakby były nie na planie, lecz w kadrze artystycznego filmu. Jedwabne topy w pastelowych odcieniach, błyszczące rajstopy, efekt mokrych włosów — wszystko wyglądało jednocześnie subtelnie i niebezpiecznie odważnie.

Nie mniej gorący zestaw — w dżinsach, białych czółenkach i czarnych skórzanych kurtkach, z wałkami do włosów. Kontrast „domowego nieładu” i chłodnego glamour sprawił, że zdjęcia stały się viralowe dosłownie w kilka godzin.

Styling — od Marc Jacobs, Fendi i innych wielkich domów — tylko spotęgował efekt: minimalistyczna erotyka podkreślona drogimi fakturami.
Vogue nazywa tę sesję „badaniem kobiecej energii”.
Internet uważa inaczej — „zbyt intymne”.

