|

Agnieszka Włodarczyk wraca do pierwszej randki z Robertem Karasiem: „Wypiłam pół butelki wina ze stresu”

Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś wrócili wspomnieniami do początków swojej relacji. W rozmowie opublikowanej w podcaście Matcha Talks para opowiedziała, jak wyglądało ich pierwsze spotkanie — i nie zabrakło emocji, stresu oraz drobnych nieporozumień.

Kilka lat temu Włodarczyk zdecydowała się na życiowy zwrot. Po latach pracy w aktorstwie postawiła na zupełnie inny styl życia, związała się z Karasiem, zaczęła intensywnie podróżować i skupiła się na mediach społecznościowych. W 2021 roku para powitała na świecie syna Milana, a niedługo później wróciła do Polski, by stworzyć wspólny dom. Od tamtej pory chętnie pokazują się razem, budując wizerunek bardzo zgranej pary.

W podcaście opowiedzieli nie tylko o codzienności, ale też o tym, jak rodziło się między nimi uczucie. To Karaś wykonał pierwszy krok i zaproponował spotkanie. Aktorka przyznała, że początkowo miała wątpliwości — była przekonana, że sportowiec jest w związku. Jak się okazało, była w błędzie.

? NAPISAŁ DO MNIE, ŻEBY SIĘ SPOTKAĆ.

– Napisał do mnie, żeby się spotkać. Myślałam, że jest zajęty, ale szybko mnie wyprowadził z tego błędu. Spytał, czy możemy zobaczyć się za godzinę, potem zmienił na półtorej, bo musiał dokończyć trening. Byłam zaskoczona, ale bardzo to doceniłam – wspominała.

Karaś zapowiedział, że dotrze punktualnie o 22:00. Pojawił się dwie minuty później, co — jak sam zaznaczył — było winą nawigacji. Według Agnieszki sportowiec sprawiał wtedy wrażenie zdenerwowanego, choć on sam uważa, że to lekkie podkolorowanie historii.

Jedno jest pewne: stres był ogromny. – Próbowałam w półtorej godziny ogarnąć mieszkanie, jak tylko się dało. Wypiłam pół butelki wina z nerwów, bo zawsze mi się podobał – wyznała szczerze.

Fajna z nich para?

Sunlitee