W ostatnich dniach wokół Viki Gabor zrobiło się wyjątkowo głośno. Wszystko za sprawą nagrań, które miały dokumentować jej romski ślub. Materiały pojawiły się w mediach społecznościowych, a ich autorem był Bogdan Trojanek, dziadek domniemanego męża wokalistki. Teraz mężczyzna poinformował, że zdecydował się je usunąć.
Artystka od początku kariery konsekwentnie chroni swoją prywatność i rzadko dzieli się szczegółami życia osobistego. Tym większe poruszenie wywołały sobotnie nagrania, na których — według relacji Trojanka — Viki i jego wnuk Giovani mieli zawrzeć związek zgodnie z romskim prawem Romanipen. W jednym z opisów senior rodu wprost napisał, że młodzi zostali mężem i żoną według tradycji.

Sama zainteresowana do tej pory nie zabrała głosu, a osoby z jej otoczenia unikają jednoznacznych komentarzy. Tymczasem reakcje internautów okazały się na tyle silne, że Bogdan Trojanek postanowił wycofać się z dalszego publikowania materiałów.
W sobotni wieczór zamieścił oświadczenie, w którym poinformował, że usuwa wszystkie nagrania związane z ceremonią. Jak podkreślił, decyzja została podjęta ze względu na emocje, z jakimi muszą mierzyć się młodzi.
– Nie spodziewałem się takiego zachowania ludzi. Dla spokoju Viki i mojego wnuka usuwam nagrania. Oni to strasznie przeżywają. Do tego hejtu odniosę się za kilka dni – przekazał.
Sprawa wciąż budzi ogromne zainteresowanie, a wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.
