George Wallner znów znalazł się w centrum zainteresowania, a wszystko za sprawą nowej relacji. Były partner Anety Glam nie ukrywa już, że ułożył sobie życie na nowo. Od kilku miesięcy jego serce należy do izraelskiej celebrytki Miry Tzur, która coraz śmielej pokazuje wspólne chwile w mediach społecznościowych.
George Wallner stał się rozpoznawalny w Polsce głównie dzięki głośnemu związkowi z Aneta Glam. Ich relacja, a później burzliwe rozstanie, przez długi czas elektryzowały media. Dziś biznesmen, uznawany za pioniera w branży płatności elektronicznych, skupia się na nowym etapie życia u boku innej kobiety.

Jego wybranką jest Mira Tzur – znana w Izraelu celebrytka, biznesmenka i filantropka. Kobieta prowadzi bardzo aktywne życie w sieci i regularnie publikuje zdjęcia oraz nagrania, często z udziałem Wallnera. Nie ukrywa też emocji. Jakiś czas temu wprost pisała o ogromnym szczęściu i zakochaniu, podkreślając, jak ważne miejsce zajmuje partner w jej życiu.

Ostatnio Mira opublikowała serię kadrów z pożegnania starego roku i powitania nowego. Zabawa odbywała się na luksusowym jachcie należącym do George’a, a zdjęcia szybko zebrały lawinę reakcji. Para pozowała uśmiechnięta, w świetnych nastrojach, w otoczeniu znajomych i morskiego krajobrazu.

Pod postem pojawiło się mnóstwo entuzjastycznych komentarzy, ale jeden szczególnie zwrócił uwagę internautów. Swoją opinię wyraziła bowiem Caroline Derpienski, znana z otwartego konfliktu z Anetą Glam. Nie szczędziła komplementów, pisząc o promiennym wyglądzie pary, najlepszych zdjęciach, jakie widziała, oraz nazywając Mirę prawdziwą królową luksusowego jachtu.
Ten gest nie umknął obserwatorom, zwłaszcza że relacje Derpienski z byłą partnerką Wallnera od dawna są napięte. Panie regularnie wymieniają się złośliwościami i medialnymi uszczypliwościami, dlatego publiczny zachwyt Caroline nad nową ukochaną milionera wywołał spore poruszenie.

Nowe zdjęcia, luksusowe tło i entuzjastyczne komentarze tylko podsyciły zainteresowanie tą historią. Jedno jest pewne – życie uczuciowe George’a Wallnera znów stało się gorącym tematem.
