Magda Mołek zaprezentowała zapowiedź nowego odcinka swojego internetowego programu i nie spodziewała się, że krótki fragment rozmowy wywoła tak silne emocje. Tym razem jej gościnią była Julia Kamińska, a uwagę widzów przyciągnął wątek, który dla wielu okazał się zbyt osobisty.
Julia Kamińska od lat bardzo konsekwentnie chroni swoją prywatność. Choć wiadomo, że w jej życiu pojawiła się nowa miłość i sama przyznała, że jest szczęśliwa, rzadko pozwala sobie na zwierzenia dotyczące intymnych spraw. Wcześniej przez dwanaście lat była związana ze scenarzystą Piotrem Jaskiem, ale również ten etap życia starała się przeżywać z dala od medialnego szumu.

W rozmowie z Magda Mołek w programie W moim stylu aktorka poruszyła wiele trudnych tematów. Mówiła o hejcie, niechęci ze strony części środowiska i emocjach, z jakimi mierzy się na co dzień. W pewnym momencie pojawił się jednak wątek macierzyństwa, który stał się osią całej dyskusji.

Mołek zapytała, dlaczego temat bycia mamą tak mocno ją dotyka. Kamińska odpowiedziała wprost, że chciałaby zostać mamą i na tym mogłoby się zakończyć. Chwilę później padło jednak kolejne pytanie, które zmieniło odbiór całej rozmowy. Prowadząca dopytała, czy to jest niemożliwe.

Aktorka nie udzieliła odpowiedzi. Zamiast słów pojawiło się zakłopotanie i krótka cisza. Mołek szybko zakończyła wątek, mówiąc jedynie krótkie okej, a zapowiedź odcinka została w tym miejscu urwana. To wystarczyło, by w sieci rozpętała się burza.

Część internautów broni prowadzącej, podkreślając, że rozmowa miała charakter szczery i pogłębiony. Inni nie kryją jednak oburzenia. W komentarzach pojawiają się głosy, że drugie pytanie było zbyt intymne, niepotrzebne i zwyczajnie nietaktowne. Niektórzy zwracają uwagę, że odpowiedź aktorki w zupełności wystarczała i nie wymagała dalszego drążenia.


Krótki fragment rozmowy wystarczył, by wywołać silne reakcje i podzielić odbiorców. Jedno pytanie sprawiło, że zapowiedź programu stała się głośniejsza niż niejeden pełny wywiad.
