Jadzia Nalepa była jedną z tych twarzy, które widzowie zapamiętali na długo. Jako rezolutna dziewczynka pojawiła się w programie Duże dzieci i szybko skradła sympatię publiczności swoją dojrzałością, błyskotliwością i naturalnością. Dziś trudno uwierzyć, że od tamtych nagrań minęło tyle lat — Jadzia ma już 25 lat i prowadzi życie dalekie od medialnego zgiełku.
Format prowadzony przez Wojciech Mann przez pewien czas był prawdziwym fenomenem. Dzieci w studiu rozmawiały o sprawach dorosłych, często zaskakując widzów trafnymi spostrzeżeniami i szczerością. Program cieszył się ogromną popularnością, a jego uczestnicy stali się rozpoznawalni w całej Polsce.

Po zakończeniu emisji część młodych bohaterów próbowała swoich sił dalej w telewizji. W tym gronie znalazła się również Jadzia Nalepa. Pojawiła się m.in. w programach Jak oni śpiewają? oraz Gwiezdny cyrk. Zagrała też w filmie Hania w reżyserii Janusz Kamiński. Wydawało się, że medialna kariera stoi przed nią otworem.

W pewnym momencie zapadła jednak decyzja, która zmieniła wszystko. Rodzice Jadzi postawili na normalne dzieciństwo i edukację, a nie dalsze funkcjonowanie w show-biznesie. Nalepa stopniowo zniknęła z ekranów i skupiła się na nauce oraz rozwijaniu własnych pasji.

Dziś 25-letnia Jadzia zajmuje się architekturą. Studiowała na Politechnika Krakowska, a także na Politecnico di Milano. Architektura stała się jej głównym kierunkiem rozwoju, choć to nie jedyne pole jej zainteresowań.

Nalepa od lat pasjonuje się również fotografią, a w jednym z wywiadów wspominała, że przez pewien czas była recenzentką literatury dziecięcej i młodzieżowej w Radio Kraków, gdzie współpracowała z Barbarą Gawryluk. To pokazuje, jak bardzo jej ścieżka oddaliła się od telewizyjnych studiów.

Od czasu odejścia z telewizji Jadzia Nalepa konsekwentnie trzyma się z dala od show-biznesu. Sporadycznie dzieli się fragmentami życia w mediach społecznościowych, ale nic nie wskazuje na to, by planowała medialny powrót. Dziś realizuje się na własnych zasadach — spokojnie, ambitnie i zupełnie poza blaskiem fleszy.
