|

Sklep zamknięty z dnia na dzień. Hiszpańska przygoda Kurdej-Szatan skończyła się nerwami

Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan coraz częściej dzielą się kulisami życia poza Polską. Dwa lata temu zdecydowali się na zakup domu w Hiszpanii, który miał być ich azylem od codziennego pędu i zimowej aury. Teraz jednak zamiast sielanki pojawiła się frustracja, a zwykłe zakupy zamieniły się w mały dramat.

Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan od miesięcy zajmują się wykańczaniem swojej hiszpańskiej nieruchomości. Aktorka już wcześniej chwaliła się, że dom będzie miał widok na morze, a pierwsza wizyta w nowym miejscu była dla niej wyjątkowym momentem. Rzeczywistość szybko jednak pokazała, że remont w innym kraju to nie tylko piękne widoki, ale też zaskakujące sytuacje.

Podczas jednej z wizyt w sklepie z materiałami wykończeniowymi para przeżyła coś, czego zupełnie się nie spodziewała. W trakcie zakupów obsługa poinformowała ich, że muszą natychmiast opuścić sklep. Powód? Intensywne opady deszczu.

BARBARA KURDEJ-SZATAN OPOWIEDZIAŁA O WSZYSTKIM W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH, NIE KRYJĄC ZDZIWIENIA.

Barbara Kurdej-Szatan opowiedziała o wszystkim w mediach społecznościowych, nie kryjąc zdziwienia. Jak relacjonowała, sklep został zamknięty ze względu na trudne warunki pogodowe, a klienci zostali poproszeni o powrót do domów i zachowanie ostrożności na drodze. Deszcz wystarczył, by przerwać pracę i zakończyć dzień zakupowy.

Aktorka przyznała, że cała sytuacja była dla niej szokująca i skłoniła ją do refleksji. Wprost stwierdziła, że w takich momentach jeszcze bardziej docenia podejście Polaków do pracy. Jej zdaniem w porównaniu z innymi krajami Polacy są wyjątkowo pracowici i przyzwyczajeni do działania nawet w niesprzyjających warunkach.

Choć hiszpański dom ma być miejscem relaksu, remontowe realia pokazują, że droga do wymarzonego azylu bywa kręta. Jedno jest pewne – tej wizyty w sklepie Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan długo nie zapomną.

Sunlitee