Bogdan Trojanek znów dolał oliwy do ognia. Lider zespołu Terne Roma po raz kolejny zabrał głos w sprawie głośnego związku swojego wnuka z Viki Gabor i ujawnił szczegóły, które dla wielu brzmią jak scenariusz filmu. W centrum opowieści znalazło się symboliczne „porwanie”, które wywołało w sieci ogromne emocje.
Echa ślubu Viki Gabor i Giovanniego Trojanka wciąż nie cichną. Pod koniec ubiegłego roku to właśnie nagrania opublikowane przez Bogdana Trojanka sprawiły, że media zaczęły mówić o poważnych zmianach w życiu 18-letniej gwiazdy. Sama wokalistka ograniczyła się do krótkiego komentarza, w którym potwierdziła zaręczyny i przyznała, że jest „mega happy”. Od tamtej pory konsekwentnie milczy.

Za to jej przyszły dziadek już nie. Trojanek chętnie opowiada o relacji wnuka i znanej piosenkarki, podkreślając, że ich decyzje mają głębokie korzenie w romskiej tradycji. W najnowszej rozmowie zdradził, że to, co dla wielu wyglądało jak sensacyjne „porwanie”, w rzeczywistości było świadomym nawiązaniem do dawnych zwyczajów.

Jak tłumaczył, w tej kulturze najważniejsze są miłość, szacunek do rodziny i zgoda obu stron. Symboliczna ucieczka nie ma dziś nic wspólnego z przymusem, a wszystko jest wcześniej ustalone z młodą parą. To gest, który ma oddać hołd tradycji i temu, co robili poprzedni członkowie rodziny Trojanków.

Bogdan Trojanek nie krył wzruszenia, mówiąc o tym, że jego wnuk zdecydował się kultywować zwyczaj przekazywany z pokolenia na pokolenie. Jeszcze większe wrażenie robi na nim fakt, że na taki krok zgodziła się Viki Gabor, artystka o międzynarodowej rozpoznawalności. Według niego to dowód ogromnego szacunku dla kultury i rodziny.

Jednocześnie Trojanek zwrócił uwagę na coś, co bardzo ceni w młodej parze. Zarówno Viki, jak i Giovanni nie epatują swoim szczęściem w mediach i unikają publicznych manifestacji. Dla niego to oznaka dojrzałości i spokoju, którego dziś coraz trudniej szukać w świecie show-biznesu.
Wygląda na to, że Bogdan Trojanek jeszcze nie powiedział ostatniego słowa, a jego kolejne wypowiedzi tylko podsycają ciekawość wokół tej relacji.
