Marcela Leszczak coraz śmielej pokazuje nowe życie po głośnym rozstaniu. Początek 2026 roku spędziła z dala od Polski, podróżując między Hiszpanią a Włochami i konsekwentnie dzieląc się wybranymi kadrami z zagranicznych wyjazdów. Jeden z nich szczególnie przykuł uwagę.
Przez blisko dekadę Leszczak i Michał Koterski tworzyli związek pełen emocji, rozstań i powrotów. Gdy latem zaczęły pojawiać się informacje o kryzysie, długo nie komentowali sytuacji. We wrześniu modelka potwierdziła, że ich małżeństwo znalazło się w poważnych tarapatach, a wkrótce potem wyszło na jaw, że to ona złożyła pozew rozwodowy.

Dziś byli partnerzy skupiają się na synu i utrzymują kontakt wyłącznie ze względu na niego. Wspólnie pojawiają się na ważnych dla dziecka wydarzeniach, ale prywatnie każde z nich idzie już własną drogą. Początkowo Marcela publikowała pełne emocji wpisy, później coraz częściej wracała do życia towarzyskiego i branżowych spotkań. Z czasem zaczęła też żartować, że „szuka męża”.

Ostatnie tygodnie jasno pokazują, że celebrytka znów jest w ruchu. Nowy Rok powitała w luksusowej rezydencji w Marbelli w towarzystwie znanego gdyńskiego biznesmena Marcina oraz jego córki. Wspólne zdjęcia szybko obiegły sieć. Niedługo później Leszczak pojawiła się w Madonna di Campiglio, gdzie ten sam mężczyzna znów towarzyszył jej na stoku. W sieci krąży nagranie z imprezy, na którym modelka całuje swojego kompana.

Kolejnym przystankiem okazał się Mediolan. To właśnie tam Marcela zakończyła pobyt wykwintną kolacją w renomowanej restauracji. Kadr z eleganckiego stołu trafił na InstaStories, a biznesmen bez wahania udostępnił go u siebie, potwierdzając wspólne spędzanie czasu.

Coraz częstsze wyjazdy, wspólne zdjęcia i brak jakichkolwiek zaprzeczeń sprawiają, że zainteresowanie wokół tej relacji rośnie. Czy to tylko przyjaźń i wygodne towarzystwo w podróży, czy coś znacznie poważniejszego?

Ten temat wyraźnie budzi emocje. Dajcie znać w komentarzach, jak wy to widzicie.
