|

Anna Popek nie gryzła się w język. Zachwyciła się ślubem 18-letniej Viki Gabor i ostro uderzyła w kobiety po 30

Symboliczny ślub Viki Gabor rozpalił internet na nowo, a głos w sprawie zabrała Anna Popek. Dziennikarka TV Republika nie tylko stanęła w obronie młodej wokalistki, ale też wygłosiła opinię, która natychmiast podzieliła odbiorców i wywołała falę emocji.

Pod koniec ubiegłego roku cała Polska żyła doniesieniami o romskiej ceremonii Viki Gabor. Zamieszanie wybuchło po tym, jak w sieci pojawiły się nagrania z uroczystości opublikowane przez dziadka jej ukochanego, Bogdana Trojanka. Na krótkich filmach widać było 18-letnią artystkę u boku Giovanniego Trojanka. Choć materiały szybko zniknęły, sama Gabor potwierdziła później, że jest zaręczona i szczęśliwa, podkreślając jednocześnie, że nie zamierza publicznie roztrząsać swojego życia prywatnego.

Temat wrócił, gdy Anna Popek została zapytana o ślub w rozmowie z Kozaczkiem. Dziennikarka odniosła się między innymi do komentarzy sugerujących, że Viki na zdjęciach wyglądała na smutną. Porównała ją do znanych panien młodych z zagranicznych ceremonii, przypominając, że wyraz twarzy nie zawsze świadczy o emocjach i nie powinien być pretekstem do oceniania młodej dziewczyny.

POPEK ZDECYDOWANIE SPRZECIWIŁA SIĘ KRYTYCE DOTYCZĄCEJ WIEKU VIKI GABOR.

Popek zdecydowanie sprzeciwiła się krytyce dotyczącej wieku Viki Gabor. Zwróciła uwagę, że w kulturze romskiej wczesne małżeństwa są głęboko zakorzenione, a podobne zwyczaje istniały również w dawnej Europie. Podkreślała, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu normy społeczne były zupełnie inne, a młody wiek zamążpójścia nikogo nie dziwił.

Najwięcej emocji wywołała jednak jej osobista opinia. Dziennikarka otwarcie stwierdziła, że 18 lat to doskonały moment na ślub i zakładanie rodziny. Przywołała historię własnej babci i matki, przekonując, że wcześniejsze macierzyństwo jest zdrowsze zarówno dla kobiet, jak i dzieci. Jej zdaniem młodość daje większe możliwości fizyczne i psychiczne, a odkładanie tych decyzji nie zawsze wychodzi na dobre.

Anna Popek zaznaczyła też, że ceremonia Viki Gabor miała charakter symboliczny i nie niesie skutków prawnych, choć w prawie romskim taki związek ma już znaczenie. W jej ocenie decyzje o takich zaślubinach są zazwyczaj wcześniej uzgadniane w gronie rodziny, dlatego trudno mówić o impulsywności czy przymusie.

NA KONIEC POPEK NIE OSZCZĘDZIŁA KOBIET PO TRZYDZIESTCE.

Na koniec Popek nie oszczędziła kobiet po trzydziestce. Stwierdziła, że w dużych miastach często widać samotne, nieszczęśliwe singielki, które mają problem ze znalezieniem partnera. To właśnie ten fragment wypowiedzi wywołał największą burzę i sprawił, że komentarze pod artykułami rozgrzały się do czerwoności.

Sunlitee