Maryla Rodowicz znów dała o sobie znać – i to w sposób, który momentalnie rozpalił internet. 80-letnia ikona polskiej sceny muzycznej wróciła wspomnieniami do współpracy z Roksaną Węgiel, publikując archiwalne zdjęcie z planu teledysku. Problem w tym, że internauci zamiast nostalgii widzą… podejrzanie gładką twarz. Photoshop poszedł za daleko?
Nie bez powodu Maryla od dekad nazywana jest królową polskiej piosenki. Sześćdziesiąt lat na scenie, dziesiątki przebojów, charakterystyczny styl i bezkompromisowa osobowość sprawiają, że nawet w wieku 80 lat wciąż pozostaje w centrum show-biznesu. Niedawno cała Polska komentowała jej sylwestrowe występy, a teraz znów jest o niej głośno – tym razem przez jedno zdjęcie.

Rodowicz od miesięcy udowadnia, że nie zamierza znikać. Intensywnie promuje swój 26. album, na którym odświeżyła największe hity, zapraszając do współpracy młodszych artystów. Wśród nich znaleźli się m.in. Krzysztof Zalewski, Igor Herbut, Ralph Kaminski, a także Roksana Węgiel. Wspólnie nagrały nową wersję kultowego utworu „Damą być”, który jesienią 2024 roku był regularnie grany w radiu.

Najwyraźniej współpraca z Roxie zapadła Maryli w pamięć, bo właśnie do niej wróciła w najnowszym poście na Instagramie. Na zakulisowej fotce z planu teledysku obie artystki pozują na green screenie w czarnych, oversize’owych marynarkach, rajstopach i ciężkich botkach. W tle – kolorowe rekwizyty i… sterta bananów. Klimat? Totalnie surrealistyczny.

Uwagę internautów przyciągnęło jednak coś zupełnie innego. Twarz Maryli wygląda na nienaturalnie wygładzoną, niemal pozbawioną zmarszczek. Komentarze szybko zaczęły sugerować, że ktoś solidnie popracował nad zdjęciem w Photoshopie. „Maryla jak z filtra beauty”, „To jeszcze ona?” – pytają fani, porównując fotografię z aktualnymi występami scenicznymi.

Czy to tylko światło i makijaż, czy jednak zbyt mocny retusz? Jedno jest pewne – nawet jedno zdjęcie wystarczyło, by Rodowicz znów była na ustach wszystkich. A to, jak pokazuje historia, wychodzi jej lepiej niż komukolwiek innemu.

