|

Od „sześciopaka” do ciążowych wzruszeń. Anna Lewandowska wraca do 2016 roku

Anna Lewandowska dołączyła do viralowego trendu #2016challenge i dosłownie rozgrzała internet. Trenerka cofnęła się o dekadę, publikując archiwalne zdjęcia z jednego z najbardziej przełomowych okresów w swoim życiu. Od idealnie wyrzeźbionego brzucha, przez wakacyjne kadry, aż po fotografie z czasu ciąży i ujęcia USG — fani dostali prawdziwą emocjonalną podróż w czasie.

Choć dziś Anna Lewandowska jest mamą dwóch córek, właśnie 2016 rok okazał się dla niej kluczowy. To wtedy zaczynał się etap, który w kolejnych latach całkowicie odmienił jej życie prywatne i rodzinne.

Anna Lewandowska 10 lat temu. Rok, który wszystko zmienił

W nowym poście na Instagramie Lewandowska pokazała zdjęcia sprzed dekady — część z nich to ujęcia z wakacji, część prezentuje jej formę sportową na absolutnym topie. Największe poruszenie wywołały jednak fotografie z okresu ciąży, w tym zdjęcia USG.

„Jak wszyscy, to wszyscy” — napisała krótko, dołączając się do trendu.

DLA FANÓW BYŁ TO WYRAŹNY SYGNAŁ: ZA PERFEKCYJNĄ SYLWETKĄ, SUKCESAMI I MEDIALNYM WIZERUNKIEM KRYJE SIĘ BARDZO OSOBISTA HISTORIA.

Dla fanów był to wyraźny sygnał: za perfekcyjną sylwetką, sukcesami i medialnym wizerunkiem kryje się bardzo osobista historia. W 2017 roku Anna po raz pierwszy została mamą, a w 2020 roku na świecie pojawiła się jej druga córka. Patrząc z perspektywy czasu, właśnie 2016 rok był początkiem tej drogi.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Anna Lewandowska (@annalewandowska)

LEWANDOWSKA O ROBERCIE: „TO JESZCZE NIE KONIEC” NIEDAWNO TRENERKA ODNIOSŁA SIĘ RÓWNIEŻ DO POJAWIAJĄCYCH SIĘ SPEKULACJI NA TEMAT KOŃCA KARIERY JEJ MĘŻA, ROBERT LEWANDOWSKI.

Lewandowska o Robercie: „To jeszcze nie koniec”

Niedawno trenerka odniosła się również do pojawiających się spekulacji na temat końca kariery jej męża, Robert Lewandowski. W rozmowie podkreśliła, że wciąż wierzy w jego sportową przyszłość.

Chciałabym, żeby był na językach jeszcze wiele lat. Jestem z niego ogromnie dumna. To jeszcze nie jest koniec jego kariery — mówiła.

Nie ukrywała przy tym, że pojawiają się wzruszenia i refleksje, ale — jak zaznaczyła — to naturalna droga każdego wielkiego sportowca.

Od formy życia do życiowych wzruszeń

Zdjęcia sprzed dekady pokazują Annę Lewandowską w zupełnie innym momencie — z „sześciopakiem”, energią sportowej kariery i bez świadomości, jak bardzo zmieni się jej codzienność. Dziś te kadry wywołują sentyment, wzruszenie i lawinę komentarzy od fanów, którzy zgodnie piszą jedno: czas się dla niej zatrzymał.

Sunlitee