Sezon studniówek trwa w najlepsze, a wraz z nim wracają obrazy sprzed lat, które dziś ogląda się zupełnie inaczej. Wśród nich jedno wspomnienie wciąż wywołuje emocje — studniówka Julii Wieniawy. Zanim przyszła wielka sława, kontrakty i czerwone dywany, była po prostu licealistką, która już wtedy potrafiła się wyróżnić.
Julia Wieniawa od lat należy do grona najgłośniejszych nazwisk młodego pokolenia. Aktorka, piosenkarka i influencerka zaczynała bardzo wcześnie.
Посмотреть эту публикацию в Instagram
Jako nastolatka zdobyła ogromną popularność dzięki roli Pauli w serialu Rodzinka.pl, który otworzył jej drzwi do kolejnych projektów. Dziś, mając 27 lat, może pochwalić się imponującą listą produkcji, wśród których są Dalej jazda, Wszyscy przyjaciele nie żyją, Kobiety mafii, Jak pokochałam gangstera czy Zawsze warto.

Równolegle rozwijała karierę muzyczną. Jej single szybko zdobywały popularność, a koncerty i festiwale umocniły jej pozycję także na scenie. Od niedawna Wieniawa sprawdza się również w nowej roli — jurorki w programie Mam Talent, pokazując, że nie zamierza zwalniać tempa.

Wracając jednak do studniówki. Był rok 2017, Julia kończyła liceum i stawiała coraz pewniejsze kroki w świecie mediów. Na bal przedmaturalny wybrała stylizację, która do dziś jest wspominana. Zamiast klasycznej, ciemnej sukni postawiła na dziewczęcą elegancję w odcieniu brudnego różu. Kreacja wyróżniała się fasonem halter, lekką warstwą tiulu u dołu i ozdobnym akcentem w pasie.

Całość dopełniły beżowe szpilki, torebka na łańcuszku, mocniejszy makijaż i upięcie z falami. Stylizacja była subtelna, ale nieoczywista — dokładnie taka, jak sama Julia w tamtym czasie. Internet szybko zareagował. Pojawiły się zachwyty, ale i głosy krytyki. Niektórzy internauci dopatrzyli się braku stanika, uznając to za kontrowersyjne.
Sama Wieniawa po latach podchodzi do tamtego wieczoru z dystansem i humorem. Wspominając swój studniówkowy look, skwitowała go krótko i z uśmiechem: Ale byłam dama.

Dziś to zdjęcie ogląda się zupełnie inaczej. Bez blichtru, bez pozy gwiazdy — za to z zapowiedzią tego, co miało dopiero nadejść.
