Sonia Bohosiewicz znów zrobiła coś, co w show-biznesie wciąż budzi emocje. Aktorka ujawniła, że zimowe ferie spędza nie tylko z dziećmi, ale także z byłym mężem, Pawłem Majewskim. I nie zostawiła miejsca na domysły — w jej świecie rozwód nie oznacza rozpadu rodziny.
Choć Sonia od lat bardzo pilnuje swojej prywatności, w 2022 roku wyszło na jaw, że po 14 latach małżeństwa rozstała się z Pawłem Majewskim. Para doczekała się dwóch synów — Teodora i Leonarda — i od początku stawiała ich dobro na pierwszym miejscu. Jak sama przyznała, decyzja o rozwodzie była poprzedzona długim procesem refleksji, do którego zmusiła ją pandemia.

Aktorka opowiadała, że właśnie czas zatrzymania i dystansu pozwolił jej spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Rozwód formalnie sfinalizowano w lipcu, a wszystkie ustalenia dotyczące dzieci, finansów i rozdzielności majątkowej zamknięto w lutym kolejnego roku. Co wydarzyło się tydzień później? Wspólny wyjazd na narty z dziećmi.

Minęły kolejne lata, a ich relacja wciąż wygląda podobnie. Najnowszy wpis Bohosiewicz tylko to potwierdził. Na Instagramie pojawiło się zdjęcie całej czwórki w zimowych, narciarskich stylizacjach. Uśmiechy, bliskość i atmosfera, która bardziej przypomina rodzinne wakacje niż spotkanie po rozwodzie.

Aktorka napisała wprost, że zakończenie relacji romantycznej nie oznacza końca bycia rodziną. Podkreśliła, że wszystkie święta, ferie i wakacje spędzają razem. Wspólne kolacje, śniadania, spacery z psem, urodzinowe torty i nawet kłótnie o plany na przyszłość nadal są ich codziennością. Jak zaznaczyła — przed nimi wciąż jest wspólna przyszłość, bo dzieci zawsze będą ich łączyć.

Pod wpisem szybko pojawiła się lawina komentarzy. Internauci nie kryli wzruszenia i podziwu, chwaląc dojrzałość, spokój i sposób, w jaki byli małżonkowie poukładali swoje życie po rozwodzie.

