|

Po 20 latach przerwała ciszę. Maja Frykowska publicznie przeprosiła za aferę z „Baru”

Minęły dwie dekady od emisji programu „Bar”, a emocje z tamtego czasu wciąż potrafią wrócić ze zdwojoną siłą. W sobotnim wydaniu „Halo tu Polsat” na jednej kanapie usiedli dawni ulubieńcy widzów: Doda, Maja Frykowska i Daniel Brząkała. Nikt nie spodziewał się, że rozmowa przybierze tak osobisty obrót.

Maja Frykowska, znana szerzej jako Frytka, zapisała się w historii polskiej telewizji już w 2003 roku dzięki udziałowi w pierwszej edycji „Big Brothera”. Była wyrazista, impulsywna, bezpośrednia i nie unikała kontrowersji. Media śledziły każdy jej krok, a ona przez kolejne lata była stałą bywalczynią programów rozrywkowych i branżowych wydarzeń.

Z czasem jednak jej życie skręciło w zupełnie inną stronę. Wycofała się z celebryckiego świata, zaczęła otwarcie mówić o swojej przemianie, nawróceniu i zmianie stylu życia. Dziś koncentruje się na wierze, rozwoju osobistym i pomaganiu innym. Dawny wizerunek imprezowiczki i awanturnicy wydaje się odległą przeszłością, choć wspomnienia sprzed lat wciąż w niej pracują.

W studiu „Halo tu Polsat” wróciła pamięcią do czasów „Baru”. Agnieszka Hyży i Olek Sikora zaprosili do rozmowy uczestników programu, a atmosfera szybko zrobiła się nostalgiczna. Doda przyznała, że produkcja liczyła na konflikt między nią a Frytką, tymczasem między nimi narodziła się dobra relacja.

Z Mają poznałyśmy się później. Produkcja myślała, że będziemy rywalizować, a my stworzyłyśmy zgrany duet – powiedziała Doda.

Jednak nie wszystkie wspomnienia z programu są dla Frykowskiej lekkie. Jedna z najsłynniejszych awantur w „Barze” dotyczyła jej konfliktu z Aldkiem. W tamtym czasie nie stroniła od ostrych sprzeczek, a dziś patrzy na to z zupełnie innej perspektywy. Temat wraca również w jej książce „Pokonaj siebie”.

Na żywo, przed kamerami, zdecydowała się na gest, którego mało kto się spodziewał. Zwróciła się bezpośrednio do dawnego uczestnika i publicznie go przeprosiła.

WSTYDZĘ SIĘ PO PROSTU TEJ AFERY Z ALDKIEM.

Wstydzę się po prostu tej afery z Aldkiem. Przepraszam go – nie wiem, do której kamery mogę powiedzieć, żeby on mnie usłyszał, bo może nas ogląda. Słuchaj, Aldku, jeżeli gdziekolwiek jesteś i widzisz to dzisiaj, to chciałam ci powiedzieć, że cię bardzo serdecznie przepraszam za moje emocje. Jesteś w tej książce, więc odezwij się może na Instagramie do mnie, albo jakkolwiek – powiedziała w programie.

Dla widzów, którzy pamiętają tamte wydarzenia, była to scena zaskakująca. W świecie show-biznesu rzadko zdarza się, by po tylu latach ktoś wracał do dawnych konfliktów z taką szczerością. Frykowska wyraźnie pokazała, że chce definitywnie zamknąć rozdział, który przez lata pozostawał niedopowiedziany.

Sunlitee