Córki hollywoodzkich gwiazd coraz częściej pojawiają się publicznie w kreacjach, które przed laty nosiły ich słynne matki. Trend ten podchwyciły już Shiloh — córka Angeliny Jolie — oraz Apple, córka Gwyneth Paltrow, wybierając archiwalne sukienki na wielkie wyjścia.
Do tej tradycji dołączyła właśnie Carys Douglas, córka Catherine Zeta-Jones i Michaela Douglasa. Na czerwony dywan gali wybrała dopasowaną, haftowaną suknię, w której jej mama pojawiła się na ceremonii wprowadzenia do Rock & Roll Hall of Fame w 2005 roku. Wtedy Carys była dzieckiem, ale po 20 latach ta kreacja stała się częścią jej własnego stylu.

Dziś ta vintage’owa suknia wygląda równie modnie jak podczas swojego pierwszego debiutu — dzięki powrotowi estetyki goth-glam oraz popularności jedwabnych slip dresses ozdobionych koronką i cekinami.

Ciekawostka: podobny look wybrała kiedyś również Keira Knightley. Pojawiła się w niemal identycznej sukience na premierze filmu „Król Artur” w Nowym Jorku w 2004 roku — co dodaje stylizacji Carys jeszcze więcej kulturowych odniesień.

To nie pierwszy raz, kiedy córka Catherine sięga po archiwum swojej mamy. Na swoje 21. urodziny wybrała różową suknię Ungaro, którą Zeta-Jones nosiła na gali MTV Movie Awards w 1999 roku. Suknia okazała się starsza niż sama Carys, ale dzięki cykliczności mody znów wygląda świeżo i współcześnie.


Więc kto dziś nadaje ton? Ikona lat 90. — Catherine, czy jej stylowa następczyni? Każda z nich zachwyca na swój sposób, zamieniając rodzinny garderob w kolekcję ponadczasowej klasyki.
