Alec Baldwin oficjalnie „wrócił do gry”. 67-letni aktor pojawił się na gali Gotham Awards w Nowym Jorku — i zrobił to w towarzystwie swojej efektownej żony Hilarii Baldwin, która ma zaledwie 41 lat. To jedno z pierwszych głośnych wyjść gwiazdy po postępowaniach sądowych w sprawie śmierci Halyny Hutchins.
Na czerwonym dywanie Alec wyglądał klasycznie: czarny smoking, biała koszula, muszka. Ale jego look natychmiast przyćmiła Hilaria, która wybrała odważną mini-sukienkę z głębokim dekoltem, sznurowaniem i bujną spódnicą. W sieci już żartowano, że pomyliła galę towarzyską z nocnym klubem.

Była instruktorka jogi uzupełniła look błyszczącymi szpilkami, perłami i wyrazistym makijażem. Wielodzietna mama pewnie prezentowała odmienioną figurę. Wcześniej Hilaria szczerze przyznała: po dziesięciu latach ciąż i karmienia piersią zdecydowała się na mammaplastykę, aby „odzyskać swoje ciało”.
Para pobrała się w 2012 roku i przez ten czas zdążyła zostać rodzicami siedmiorga dzieci. Eduardo i Maria Lucia — są w podobnym wieku, przy czym młodsza córka urodziła się dzięki surogatce. Baldwin jest również ojcem 30-letniej Ireland z małżeństwa z Kim Basinger. Rodzina aktora jest ogromna, ale jak mówi Hilaria, inicjatorem wszystkich „powiększeń” zawsze był Alec.

Później Hilaria przyznała, że ona i mąż uczęszczają na terapię małżeńską — 26-letnia różnica wieku czasem tworzy wyzwania. Jednak wspólne wyjście pokazało, że mimo prób ostatnich lat para trzyma się swojego związku i śmiało wychodzi pod reflektory kamer.
