|

Dorota Szelągowska pozdrawia z Bali: „Żeby uniknąć zazdrości, że nam tu za dobrze, umieszczam swój FLUFFY TYŁEK” (FOTO)

Dorota Szelągowska spędza początek 2026 roku w jednym z najbardziej rajskich miejsc na świecie. Gwiazda programów wnętrzarskich poleciała na Bali, gdzie – jak sama przyznaje – ładuje baterie po wyjątkowo trudnym i emocjonalnie wyczerpującym roku.

W swoim noworocznym podsumowaniu Dorota nie ukrywała, że 2025 był dla niej ogromnym wyzwaniem. W grudniu zmarł jej pierwszy mąż, Paweł Hartlieb, ojciec jej syna Antoniego. W jednej z instagramowych relacji Szelągowska napisała wprost, że jest sobie wdzięczna za to, że „przetrwała”. Nic więc dziwnego, że nowy rok postanowiła zacząć daleko od codziennych obowiązków – w tropikach, u boku ukochanego Wojciecha Wysockiego.

W sobotę na jej profilu pojawiła się kolejna porcja wakacyjnych kadrów. Była wizyta w hinduskiej świątyni Lempuyang, spacer po plaży i – oczywiście – błogie lenistwo nad oceanem. Największe poruszenie wywołało jednak jedno ze zdjęć, na którym Dorota pozuje w stroju kąpielowym, spacerując brzegiem morza.

Fotkę opatrzyła charakterystycznym dla siebie, autoironicznym komentarzem:

„Na wszelki wypadek, żeby uniknąć zazdrości, że nam tu za dobrze, umieszczam swój fluffy tyłek. Wiem, że takie rzeczy potrafią poprawić humor.”

Internauci szybko docenili jej dystans do siebie, poczucie humoru i naturalność. Pod postem posypały się komentarze pełne sympatii i wsparcia – wielu fanów przyznało, że właśnie za tę szczerość i luz kochają Dorotę najbardziej.

Sunlitee