Nazwisko zobowiązuje, ale Karolina Matei coraz wyraźniej pokazuje, że nie żyje wyłącznie cieniem słynnej babci. 25-letnia aktorka coraz śmielej zaznacza swoją obecność w show-biznesie, a jej ostatnie publiczne wyjście tylko potwierdziło, że mamy do czynienia z kimś, kto doskonale czuje się na czerwonym dywanie.
Karolina Matei urodziła się 8 kwietnia 2000 roku. Jest córką reżyserki Jekateriny Yungowskiej i wnuczką legendarnej Grażyna Szapołowska. Dorastanie w artystycznym domu sprawiło, że świat filmu był dla niej naturalnym środowiskiem. Zamiast jednak iść na skróty, konsekwentnie buduje własną drogę.

Młoda aktorka ma już na koncie kilka produkcji, w których zdążyła pokazać, że kamera ją lubi. Widzowie mogli zobaczyć ją w serialach „Generał” i „Zdrada”, a także w epizodach produkcji takich jak „Strefa Strachu”, „Akademik” czy „Komisarz Aleksiej”. Każda kolejna rola sprawia, że jej nazwisko pojawia się w branży coraz częściej.

Tym razem Karolina przyciągnęła uwagę nie tylko dorobkiem aktorskim, ale też stylizacją. Podczas premiery nowego polskiego filmu „Psoty” pojawiła się w czarnej, eleganckiej kreacji, która idealnie podkreślała jej urodę. Minimalizm, klasa i pewność siebie sprawiły, że to właśnie ona była jedną z najczęściej fotografowanych osób tego wieczoru.

Sam film opowiada historię 13-letniej Frani, która czuje się samotna i niezrozumiana. W dniu swoich urodzin dziewczynka wraz z mamą potrąca bezpańskiego psa. Między nią a zwierzęciem rodzi się więź, która popycha Franię do buntu i decyzji, które zmienią wszystko. To opowieść o empatii, dojrzewaniu i odwadze wbrew dorosłym.

Karolina Matei udowadnia, że potrafi łączyć aktorską wrażliwość z klasą wyniesioną z domu. Coraz częściej mówi się o niej nie tylko jako o wnuczce słynnej aktorki, ale jako o osobnym, coraz silniejszym nazwisku w polskim kinie.
