Paulina Smaszcz od pewnego czasu otwarcie mówi, że w jej życiu znów pojawiło się uczucie. Jednocześnie konsekwentnie podkreśla, że nowy związek chce chronić przed nadmiernym zainteresowaniem. Do tej pory dotrzymywała tej obietnicy bardzo skrupulatnie.
W niedzielę 7 grudnia zrobiła jednak wyjątek. Na jej profilu w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie, które natychmiast przyciągnęło uwagę obserwatorów. Widać na nim Paulinę w towarzystwie mężczyzny, ale jego twarz została zakryta świąteczną grafiką. Mimo tego przekaz był jasny i trudno było go odczytać inaczej.

Fotografia miała krótki, ale wymowny podpis: „Mój Mikołaj”. Ten jeden zwrot wystarczył, by w komentarzach zawrzało. Internauci szybko zaczęli reagować, dzieląc się gratulacjami i ciepłymi życzeniami. Wiele osób pisało o bijącej z kadru bliskości i emocjach.
Pod zdjęciem pojawiły się słowa o miłości, cieple i wspólnym szczęściu. Jedna z komentujących osób życzyła, by uczucie trwało wiecznie. Odpowiedź Pauliny była jednak zaskakująco szczera i daleka od romantycznych deklaracji.

Smaszcz napisała wprost, że nie wierzy już w miłość. Zaznaczyła za to, że dla niej najważniejsze są lojalność, szacunek, wsparcie, zrozumienie i prawdziwe partnerstwo. Ta wypowiedź tylko podgrzała dyskusję i sprawiła, że zdjęcie zaczęto analizować jeszcze uważniej.
Tożsamość mężczyzny pozostaje nieznana. Paulina nie zdradziła żadnych szczegółów i wszystko wskazuje na to, że na razie zamierza utrzymać tę tajemnicę. Jedno jest pewne — jeden kadr wystarczył, by wywołać lawinę emocji.
