Joanna Koroniewska poruszyła swoich obserwatorów szczerym i bardzo osobistym wpisem. Aktorka wróciła myślami do straty, która na zawsze zmieniła jej życie. W wieku 22 lat pożegnała mamę, a konsekwencje tej tragedii odczuwa do dziś — szczególnie w chwilach takich jak Dzień Babci.
Koroniewska wielokrotnie podkreślała, że wejście w dorosłość przyszło jej wyjątkowo trudno. Śmierć mamy była ciosem, który na długo odebrał jej grunt pod nogami. Sama przyznawała, że wtedy świat po prostu się zawalił, a ona — młoda kobieta — została bez wsparcia, rady i matczynej obecności.

W środę, przy okazji Dnia Babci, aktorka opublikowała na Instagramie obszerny wpis, do którego dołączyła zdjęcia swojej mamy. W emocjonalnych słowach wyznała, że najbardziej boli ją świadomość, iż jej dzieci nigdy nie miały szansy poznać jednej z babć. Jak napisała, jest przekonana, że mama byłaby dziś z nich ogromnie dumna — z ich empatii, wrażliwości, szacunku do innych, pasji, ciekawości świata i umiejętności kochania, ale też przepraszania.

Joanna nie ukrywa, że Dzień Babci to dla niej wyjątkowo trudne święto. Wspomnienie straty wraca wtedy ze zdwojoną siłą. Jednocześnie zaznaczyła, że pamięta również o drugiej babci w rodzinie i skierowała do niej ciepłe, pełne troski życzenia zdrowia, odpoczynku i czerpania radości z życia.

Pod wpisem pojawił się też charakterystyczny dla ich relacji komentarz Macieja Dowbora. Mąż aktorki z przymrużeniem oka zauważył, że jej mama nie miała okazji poznać także zięcia. Koroniewska szybko odpowiedziała, dając do zrozumienia, że była pewna, iż dopowie coś od siebie.

Aktorka podsumowała swój wpis refleksją, że choć w życiu nigdy nie ma wszystkiego, ona ma dziś rodzinę, o jakiej kiedyś nawet nie marzyła. I to właśnie ta świadomość pozwala jej oswajać ból, który — jak sama przyznaje — nigdy do końca nie znika.
