|

Kwiaty, koronki i miękkie loki: Pamela Anderson pokazała styl, który mocno różni się od jej wizerunku

Pamela Anderson zaprezentowała swój projekt The Sonsie Garden w Soho — i wraz z nim pokazała styl, który wszystkich zaskoczył. Zamiast znanego minimalizmu wybrała bawełnianą suknię-tunikę z kwiatami, ptakami i koronką. Bujny print, odsłonięte ramię, miękkie loki — wszystko wyglądało niemal baśniowo i zupełnie nie przypominało jej ostatniego, surowego stylu.

Na tle filozofii Sonsie, zbudowanej na szczerości i „nagiej”, zadbanej skórze, tak bogaty strój brzmiał zaskakująco głośno. Jaskrawe elementy przytłumiły jej główne przesłanie — siłę twarzy bez makijażu i pewność siebie, którą Anderson demonstrowała przez cały ostatni rok.

Nowy wizerunek wyszedł emocjonalny, jasny, nawet poruszający, ale już bez tego wyraźnego akcentu na wewnętrznej sile. Minimalizm czynił Pamelę ostrzejszą, mocniejszą, bardziej rozpoznawalną — a kwiatowy styl zmiękczył ją niemal do niepoznania.

Teraz Anderson tworzy siebie na nowo i każde jej wyjście jest częścią tej transformacji. Ale czy pasuje jej taki zwrot ku kwiatom i lokom, czy jednak jej droga to czyste linie i siła prostoty? Podzielcie się opinią w komentarzach.

Sunlitee