|

Rozjaśnione brwi? Irina Szejk zdecydowała się na odważny eksperyment

Na przyjęciu Pirelli w Pradze Irina Szejk zafundowała prawdziwy modowy szok. Pojawiła się w lakonicznej czarnej sukni — spokojnej, czystej, niemal ascetycznej… jakby postanowiła rozpocząć nową wizualną epokę. Ale wystarczył jeden krok po czerwonym dywanie, by stało się jasne: to ona będzie tematem wieczoru.

Wszystko przez brwi. A dokładniej — przez ich całkowite zniknięcie. Rozjaśnione do zera, zamieniały jej twarz w zagadkę, jakby Irina przyszła nie na wydarzenie towarzyskie, lecz z przyszłości. Przy żywym świetle efekt był jeszcze silniejszy: spojrzenie — mistyczne, akcenty — rozmyte, cała uwaga — wyłącznie na niej.

Dodaj do tego ogromne szmaragdowe kolczyki, lśniące tak, jakby same oświetlały salę. Nasycona zieleń przecinała gładką powierzchnię surowej czerni sukni i czyniła styl drogim, zadziornym i niezwykle wyrazistym.

Dla Iriny nie było to zwykłe wyjście — był to debiut w legendarnym projekcie, w którym biorą udział Venus Williams, Twigs, Gwendoline Christie i inni. I Szejk pokazała: nie tylko wpisała się w drużynę — postanowiła wysadzić scenę w powietrze. Jak wam się podoba takie modowe wyzwanie? Czy warto tak prowokować publiczność?

Sunlitee