Karolina Szostak od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy sportowej redakcji Polsatu i konsekwentnie pokazuje, że nie zamierza niczego udawać. W mediach społecznościowych stawia na szczerość, a najnowsza publikacja tylko to potwierdziła. Prezenterka zdecydowała się zaprezentować swoją twarz bez makijażu i porównać, jak wygląda o różnych porach dnia.
50-latka jest związana z Polsatem niemal przez całą swoją karierę i już w przyszłym roku będzie świętować 30-lecie pracy w stacji. Przez lata uwagę przyciągała nie tylko profesjonalizmem, ale także głośną metamorfozą sylwetki, którą szeroko komentowano w mediach. Choć z czasem pojawił się efekt jo-jo, Szostak wielokrotnie podkreślała, że nie ma to wpływu na jej samoocenę i dziś stawia przede wszystkim na akceptację siebie.

Na Instagramie Karolina regularnie publikuje selfie i zdjęcia z lustra, często w pełnym makijażu. Równocześnie nie unika kadrów w naturalnej wersji, bez filtrów i upiększeń. Już wcześniej tłumaczyła obserwatorom, jak ogromny wpływ na wygląd mają światło i kosmetyki.

Tym razem poszła krok dalej i pokazała dwie wersje swojej twarzy — poranną i wieczorną. Do zdjęć dodała krótki, ale wymowny komentarz, w którym stwierdziła, że nie widzi między nimi różnicy i z przekąsem odniosła się do swojego wieku.

Reakcje pojawiły się błyskawicznie. Jeden z internautów zauważył, że metryka bywa myląca. Szostak nie zostawiła tego bez odpowiedzi i szybko zripostowała, że pomyłka działa na jej korzyść i nie ma nic wspólnego z wiekiem, a jedynie z porą dnia.

Jej wpis znów wywołał dyskusję o naturalności, presji wyglądu i o tym, jak bardzo zmienia nas makijaż i światło, a nie sam czas.
